Bardzo Państwa przepraszam.
Chwilowo mamy problem ze zwiększoną poczytalnością i muszę
napisać kilka słów wyjaśnienia dla przypadkowych, barbarzyńskich
czytelników. Oni niedługo przeminą, a poczytalność wróci do
normy i znów będzie najniższa. Taki wpis jak ten, już się więcej nie powtórzy.
Na razie niech Państwo wybaczą te nudne wyjaśnienia,
ale są konieczne z jeszcze jednego powodu. Otóż stała się rzecz
straszna. Rzecznik prasowy małopolskiej policji pan Mariusz Ciarka, komentując niegdysiejszy wpis o art. 50a k.w.
zadeklarował, że funkcjonariusze pozostaną nieugięci i nadal będą
działali bezprawnie. Tutaj można posłuchać inkryminowanej wypowiedzi.
Nie mam nic przeciwko
temu, że redaktorzy prasy reżimowej (reżimowej w sensie
podporządkowania rygorom ekonomicznym i konieczności walki o
czytelnika) pozorują niezrozumienie felietonu i udają, że na
poważnie traktują ironię tytułu tekstu o art. 50a k.w. Oni nie mają Państwa. Oni
muszą pisać za pieniądze.
Trudno jednak
zaakceptować sytuację, gdy kontynuację działań bezprawnych głosi
policjant. Przecież i on stanie kiedyś na sądzie ostatecznym, więc
trzeba spieszyć niezwłocznie z pomocą. Tym razem piszę zatem jak najmniej
felietonu w felietonie, piszę wprost, bez ironii i przesady.
Nieodpłatnie ratuję duszę (wszak to dzięki złej i dobrej pracy policjantów reguluję zobowiązania i w ogóle trwam, chociaż ostatecznie chciałbym jak C.K. Norwid), piszę to samo co w
poradniku dla użytkowników maczet, ale w sposób następujący:
- Ogólne założenia poradnika dobrego policjanta:
- Chcemy żeby zły złodziej był ścigany przez dobrego policjanta.
- Dobry policjant musi przestrzegać prawa, w przeciwnym wypadku przestaje być dobry.
- Zły policjant jest jak przestępca. Nawet jak ma dobre intencje, to zły człowiek widząc zło policjanta znajduje uzasadnienie dla swego zła. Staje się jeszcze gorszy. Poza tym taki policjant czasem szkodzi dobremu obywatelowi, choćby ten codziennie czytał gazety drukowane dla pieniędzy.
- Policjant musi być skuteczny i szanowany. Przestępcy muszą się go bać, porzucić swój proceder i iść do pracy.
II. Dobry policjant dba o
dobre prawo
1. Obecnie ustawodawca
uczynił walkę z posiadaczami maczet bardzo trudną. W art. 50a
kodeksu wykroczeń wprowadził odpowiedzialność za posiadanie w
miejscu publicznym noża, maczety lub innego niebezpiecznego
narzędzia, pod warunkiem, że okoliczności posiadania wskazują na
zamiar użycia celem popełnienia przestępstwa. Przepis nie nadaje
się do stosowania w sytuacji, kiedy złoczyńcy po prostu przewożą
swoją maczetę w samochodzie. Tak piszą nie tylko prowincjonalni adwokaci ale i poważni komentatorzy. Dobry policjant powinien zatem odwiedzić
najbliższe biuro poselskie i zaproponować zmianę treści art. 50a k.w.
2. Należy przekonać posła, by zebrał kolegów i wystąpił z inicjatywą zmiany art. 50a
k.w., tak by brzmiał on:
Par. 1 Kto
w miejscu publicznym posiada nóż, maczetę lub inny podobnie
niebezpieczny przedmiot podlega karze aresztu ograniczenia wolności
albo grzywny nie niższej niż 3000 zł.
Par.
2 Nie podlega karze ten kto posiada przedmioty określone w par. 1 w
związku z praktykowaniem hobby działkowca, a także ten kto wykaże interes
prawny lub faktyczny w wykarczowaniu, ścięciu lub skróceniu
konkretnej rośliny.
Par.
3 Paragraf drugi nie znajduje zastosowania do osób o wyglądzie
kibica lub uznanych za kibica przez funkcjonariusza policji, który
ujawnił niebezpieczny przedmiot.
3. W przypadku zmiany
przepisu praca policjanta staje się znacznie łatwiejsza i nie
zakłóci jej żaden poradnik prowincjonalnego adwokata.
4. Policjant
wyróżniający się zaproponuje zmianę art. 50a k.w. W sposób
eliminujący dolny próg grzywny, bo te 3000 wydają się pozostawać
w sprzeczności z konstytucyjną zasadą samodzielności
sędziowskiej. To jednak uwaga dla najbardziej gorliwych.
III. Dobry policjant
przestrzega obowiązujących przepisów, nawet jeśli nie są
doskonałe.
1. Do czasu zmiany art. 50a
k.w. nie kierujemy wniosków o ukaranie jeśli posiadacz
niebezpiecznego przedmiotu nie zachowuje się w sposób wskazujący
na zamiar popełnienia przestępstwa. Naszym wzorem jest Jezus,
który walcząc ze złem zawsze pozostawał dobry.
2. Osoby posiadające
maczety w bagażnikach spisujemy, a pozyskane dane przekazujemy
kolegom zajmującym się pracą operacyjną.
3. Zamiast pisać
bezpodstawne wnioski o ukaranie skupiamy się na poważniejszych
przedsięwzięciach. Jeśli w tym mieście rzeczywiście
organizowane są ustawki trzeba złapać uczestników tuż przed
przystąpieniem do walki. Większy sukces, poważniejsze zarzuty,
większa skuteczność, medale, awanse.
4. W stosunku do
zatrzymanych osób stosujemy formy grzecznościowe (Pan/ Pani).
5. Jeśli musimy uderzyć
zatrzymanego, to robimy to tak, by nie pozostawić śladów. Ja
nigdy nie piszę zażaleń na zatrzymanie, bo wiem, że w emocjach
trudno się czasem powstrzymać, ale niektórzy obrońcy nie są tak
pobłażliwi.
6. Nie próbujemy bić
obrońców, którzy przybyli celem wzięcia udziału w czynnościach
procesowych, bo oni potem długo to pamiętają i robią czarny PR.
Powyższe uwagi nie gwarantują sukcesów. Ich uwzględnienie może przyczynić się do większego poszanowania pracy policjanta. Zrezygnowanie z wątpliwych sukcesów polegających na wyciągnięciu miecza z bagażnika, przy zwiększeniu wysiłków w zakresie pracy operacyjnej może prowadzić do prawdziwych zwycięstw i perspektywy postawienia konkretnych zarzutów złym przestępcom.
Tytuł "Poradnik dobrego policjanta" powstał w rozmowie z panem dziennikarzem z portalu, którego nazwy nie pamiętam, ale ten ma już 8000 polubień na facebooku. Dziękuję za inspirację.