Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nieletni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nieletni. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lutego 2013

To dla Ciebie młody bandyto


Wszystkie polskie niegrzeczne dzieci powinny być wdzięczne Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka. Ja też muszę odszczekać dotychczasowe utyskiwania, bo oto wyistacza się sprawiedliwość, a szczęście  niedługo może zawitać na peryferia społeczeństwa. Niech te wszystkie uszminkowane dziewczęta radośnie mrugają powiekami, niech chłopcy urządzą dzień bez blanta, czy innej straszliwej aktywności.

Tu, i tu pisałem o tym, że w sądach dla nieletnich praktykuje się taki patologiczny zwyczaj trzymania w schronisku dla nieletnich bez wydawania postanowienia o przedłużeniu tego środka. Chodzi o to, że zamyka się „tymczasowo” na 3 miesiące, a potem – według sądów – wystarczy wydać postanowienie o rozpoznaniu sprawy w postępowaniu poprawczym, by wykluczyć konieczność orzekania o przedłużeniu umieszczenia w schronisku. Dzięki tej praktyce dzieci są pozbawione wolności bezprawnie i  w ogóle mają znacznie gorzej niż dorośli. Oczywiście takiego „przedłużenia” nie da się zaskarżyć.

Korzystając z porady Czytelnika złożyliśmy skargę do ETPCZ (najpierw próbowaliśmy sprowokować zastosowanie pewnej tajemniczej instytucji, ale się nie udało). Tym razem wcale nie trzeba było długo czekać na ten ich „przedsąd” (Trybunał poinformował rząd, zakreślił termin do odpowiedzi, kazał pisać w obcym języku). Nieważne przy tym jaki będzie ostateczny rezultat, natomiast ważne jest to, że w jakimiś normalnym czasie  zapadnie  rozstrzygnięcie i to właśnie daje jakąś nadzieję. 

Ponieważ co najmniej dwa lokalne sądy czynią opisane zło, a z pisma dyrektora schroniska wynika, że w służbie owego zła pozostają również inne sądy, to proszę, oto numer sprawy: 57722/12. Jak będzie w HUDOC’u to można sobie śledzić, a niewykluczone, że wykorzystać.

W między czasie sprawa, z powodu której ma się odmienić oblicze polskich sądów dla nieletnich zakończyła się. Zastosowano zakład poprawczy z warunkowym zawieszeniem wykonania. Bohater siedział więc 8 miesięcy bezprawnie (to akurat tylko 5 miesięcy), niesprawiedliwie i niepotrzebnie.

Może warto też dodać, że przeprowadziłem bezsensowną korespondencję z Rzecznikiem Praw Dziecka. W końcu poinformował mnie, że będzie monitorował sprawę. To jednak nie pomagało.