piątek, 10 lutego 2017

Żart Posłańca

Kiedy Pan posłał Jezusa nie wszystko poszło zgodnie z planem. Posłaniec długo ociągał się, zwlekał, a młodość strawił na bliżej nieznane aktywności. Głoszenie Dobrej Nowiny nie stało się więc udziałem dzikiego młodzieńca (i jest to faktem bardzo smutnym), a starca po trzydziestce. Co gorsze, gdy w końcu przystąpił do realizacji planów Ojca, to zdarzało mu się popadać w tanie efekciarstwo (tworzenie środków odurzających, wskrzeszanie zmarłych, ostentacyjne przyjaźnie z kobietami wątpliwej prowieniencji, itp.)

Kiedy posyłaliśmy do rządu naszego człowieka Pana Ministra i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, to też wiedzieliśmy, że nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie chcemy jednak popełniać błędów Boga, który uczynki Syna pozostawił bez komentarza, wystawiając jego historię na pastwę tych wszystkich znawców Biblii (Orygenes do dzisiaj smaży się w piekle za pomysł, że Barabasz i Jezus to jedna osoba).

Śpieszymy zatem wyjaśnić, że Pan Minister i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro żartobliwie sugerował ostatnio, że jeden z sędziów mógł popełnić przestępstwo z art. 231 par. 1 k.k. nie uwzględniając wniosku prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztowania (i przekraczając 24 godzinny termin do rozpoznania sprawy). Takiego przestępstwa, nie popełniłby nawet sam Szatan, skoro ustawodawca nie nakłada obowiązku uwzględnienia wniosku o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego, a nawet do ogłoszenia orzeczenia w ciągu tych 24 godzin. Ustawodawca zakłada, że termin ten może być przekroczony i przewiduje stosowne konsekwencje takiego zdarzenia (art. 248 kpk). O żartobliwym charakterze tej sugestii przekona się każdy, kto przewertuje komentarz do art. 231 par. 1 k.k., jednak czynności tej zaniechali zapewne członkowie KRS, bowiem zarzucają naszemu człowiekowi „wywieranie wpływu na niezawisłość sędziowską” i „zagrożenie dla niezależności i niezawisłości sędziów” (można o tym przeczytać tutaj http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,21358228,krs-krytykuje-ziobre-za-interwencje-ws-hossa-nielegalny.html#MTstream)


Stanowisko KRS jest śmiechu warte. Znamy tylko kilkoro sędziów, którzy niezależnie i niezawiśle rozstrzygali wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania (czasem ich nieuwzgędniając). Cała reszta to Bezmyślni Uwzględniający, tłum niewolników, bezrefleksyjne tryby Wielkiego Imperium Wymiaru Sprawiedliwości. To oni przyzwyczaili naszego człowieka w rządzie do posłuszeństwa i uległości. To przez nich nasz człowiek musi żartować. Nie ma żadnego, najmniejszego nawet zagrożenia dla niezawisłości sędziów, bo ci którzy byli niezawiśli i niezależni tacy pozostaną. Resztę należy wyeliminować, szczególnie tych, którzy nie znają się na żartach. I po to właśnie posłaliśmy naszego człowieka do rządu. 

P.S.
Jeśli nasz człowiek w rządzie mówił o wszczęciu postępowania w związku z niedopełnieniem obowiązku zwolnienia podejrzanego po upływie 24 godzin, to nie żartował. W tym zakresie postępowanie jest oczywiście potrzebne. Niestety bazujemy jedynie na histerycznym przekazie omawiającym stanowisko KRS. 

niedziela, 29 stycznia 2017

Materiał partnera

Marzyłeś o tym, by zasypiać syty i w cieple, ale uważałeś, że grzebanie w papierach, to zajęcie dla lizusów i mądrali? Słowo „księgowość” kojarzyło ci się z kobietą, która pierwsze uniesienia ma już za sobą i dawno przekroczyła limit najwyższej kategorii wagowej? Wystawianie faktur to dla ciebie działalność pokrewna prenumeracie Wiadomości wędkarskich? Przygotuj się na poważne zmiany w twoim życiu! Nowy, lepszy kodeks karny, sprawi, że oszustwa podatkowe staną się przyjemne i łatwe jak nigdy dotąd!


Autorzy nowelizacji uchwalonej przez Sejm w dniu 26 stycznia 2017 tylko żartobliwie twierdzą, że ich celem była skuteczna walka z wyłudzeniami VATu. W istocie chodziło o pomoc Wielkiemu Międzynarodowemu Imperium Występku. Wszak przepisy stosowane w przypadku sprawcy, który naraził na uszczuplenie należność podatkową, czy wyłudził zwrot VATu (art. 56 kks, 286 kk) nie zostały znowelizowane, a kara pozostaje jak dotychczas. Wcale nie zmieniono sankcji za złożenie nierzetelnej deklaracji podatkowej, a ta właśnie aktywność godzi w interesy fiskalne Skarbu Państwa. Wprowadzono jedynie surową odpowiedzialność za fałszowanie faktur oraz wystawianie tych dokumentów w sposób nierzetelny, czego jedynym efektem będą zapewne masowe oświadczenia o zagubieniu i kradzieży dokumentacji w przypadku pojawienia się kontrolerów skarbowych. 

Przekaz pomysłodawców i ustawodawcy jest czytelny: odpowiedzialność karna za oszustwa podatkowe pozostaje bez zmian, natomiast bezcelowym jest podejmowanie aktywności w postaci wystawiania, przechowywania, czy też posługiwania się nieodpowiadającymi prawdzie dokumentami księgowymi. Koniec z nużącym drukowaniem faktur, koniec ze stosami segregatorów! Zwyczaj tworzenia fikcyjnej dokumentacji finansowej firm służących celem przestępczym był absolutnie niezrozumiały i zbędny, stąd też obecne intencje ustawodawcy są jak najbardziej racjonalne. Niech oszukują jak dotychczas składając nieprawdziwe deklaracje podatkowe, ale niech nie tworzą papierowej fikcji! Przyzwoity i rozsądny sprawca nie będzie realizował znamion nowych przestępstw z art. 271a par. 1 k.k. szczególnie w zw. z art. 277a par. 1 k.k. bo do oszukiwania wcale nie jest to potrzebne. I nigdy nie było.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Uległość

Jeśli prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie jest ofiarą, to przyczyniła się do tego praktyka orzecznicza kierowanej przez niego placówki. Na przestrzeni ostatnich 4 lat Sąd Apelacyjny w Krakowie wielokrotnie miał okazję zajmować stanowisko w sprawie, której nadano ogromny rozgłos i nie ukrywano, że chodzi między innymi o zapobieżenie zmianom w ustawie o ABW. Ta jawna próba wpłynięcia na proces legislacyjny poprzez medialne wykorzystanie prowadzonego postępowania nigdy nie została potępiona, a nawet skomentowana w wielu zapadających w tej sprawie orzeczeniach. Nie chodzi o to, że za każdym razem przegrywaliśmy, a kolejne postanowienia były nam nie w smak. Taki nasz los, nie jesteśmy w stanie ocenić obiektywnie czy areszt był i jest konieczny. Chodzi jednak o pokazanie prokuraturom, a w konsekwencji rządzącym, że tak można, że przez wiele lat pozostaje to bezkarne, bez żadnego sprzeciwu wyrażonego chociażby w jednym zdaniu uzasadnienia orzeczenia (kwestionującym zasadność niektórych praktyk śledztwa i medialnej oprawy, którą nadano tej sprawie). Ta uległość musiała skutkować konsekwencjami.

Warto odnotować propagandowe pokrewieństwo niektórych wypowiedzi sprzed lat z obecnym stanowiskiem Ministerstwa Sprawiedliwości. Prokurator Artur Wrona (niegdysiejszy szef niegdysiejszej Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie) mówił:

Dlaczego tak szeroko podkreślam tutaj pracę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i funkcjonariuszy. Dlatego właśnie, że uważam, że funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego powinni mieć uprawnienia, które posiadają również w chwili obecnej. Pamiętacie państwo po niesławnej aferze Amber Gold, pojawiły się głosy o reorganizacji służb i również Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mam taki apel do osób odpowiedzialnych za tworzenie prawa, aby pewne działania ustawowe gruntownie przemyśleć w tym zakresie, gdyż po prostu pozostaje poza moją wyobraźnią kwestia prowadzenia tego rodzaju śledztwa bez udziału funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i funkcjonariuszy, którzy są uprawnieni również do działań o charakterze procesowym.” (zapis na stronie http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/mezczyzna-ktory-pomagal-brunonowi-k-zostal-zatrzymany-dzisiaj-rano,289709.html)


W ostatnich dniach w Rzeczpospolitej relacje z wypowiedzi Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry dotyczących planowanych zmian w ustawie o ustroju sądów powszechnych (http://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/301209934-Szydlo-i-Ziobro-o-reformie-sadownictwa-i-innych-planach-ministerstwa-sprawiedliwosci-w-2017.html#ap-1):


"Prezesi sądów muszą zajmować się profesjonalnie sferą zarządzenia sądów. Oni będą powoływani przez ministra sprawiedliwości. Będą odpowiadać przed ministrem sprawiedliwości w dużo większym stopniu niż ma to miejsce teraz" - powiedział w piątek Ziobro.
Nawiązał do sprawy toczącego się w rzeszowskiej prokuraturze regionalnej śledztwa ws. nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Zarzuty w tym śledztwie usłyszał m.in. dyrektor sądu. Według Ziobry, zarzuty mogą zostać postawione także prezesowi SA w Krakowie.

I jeszcze tekst ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości:

W związku z ustaleniami Prokuratora Regionalnego w Rzeszowie i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, z których wynika, że Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie Pan Krzysztof Sobierajski mógł dokonać czynów przestępczych godzących w powagę sądu i istotne interesy służby oraz podważających społeczne zaufanie do całego wymiaru sprawiedliwości, Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro 16 grudnia 2016 r. zarządził natychmiastowe odsunięcie Prezesa Krzysztofa Sobierajskiego od czynności służbowych.

Minister wystąpił także do Krajowej Rady Sądownictwa o pilną zgodę – jeszcze w dniu dzisiejszym - na odwołanie Pana Krzysztofa Sobierajskiego z funkcji prezesa.” 

wtorek, 17 stycznia 2017

Jakby jutra miało nie być

Nadużywał alkoholu. Był sędzią, mógł sobie pozwolić. Szeptał donośnie. Dzięki temu usłyszałem jeden z pierwszych, szczerych komentarzy dotyczących mojej działalności zawodowej (nie nadaje się do cytowania). Nikt, kto odurzony, nie był mu obojętny, pod warunkiem, że wprawił się w ten stan stosując środek w postaci alkoholu etylowego. Sprawcy trzeźwi nie mogli liczyć na litość, a cieszył się opinią sędziego surowego. Tymczasowo aresztowanych nie wypuszczał nigdy.

Powiadali, że akt nie czyta, że nie interesuje się, że nic już nie chce poza alkoholowym relaksem. Obrońcy trzeźwych rwali włosy z głów. Prokuratorzy leniwili się. Podsądni ze zdumieniem wysłuchiwali uzasadnień rozstrzygnięć, w których twórczo, aczkolwiek lapidarnie, interpretował materiał dowodowy. Zawsze na ich niekorzyść.


Pod koniec coś mu się stało. Być może przeczytał wiersz Bukowskiego o człowieku, który w akcie protestu odciął sobie genitalia, wsadził w kieszeń i maszerował wzdłuż autostrady. Być może ośmieliła go wizja rychłego zakończenia służby wielkiemu imperium wymiaru sprawiedliwości, perspektywa przecięcia tych krępujących norm i przyzwyczajeń, komentarzy koleżanek, kolegów, wyswobodzenia się z jarzma kontroli instancyjnej. Nagle zaczął wgryzać się w relacje świadków, wikłać w rozwiązywanie problemów prawnych, roztrząsać i analizować. Zaczął sądzić sprawiedliwie, tak jak chciał, jakby jutra miało nie być.

piątek, 13 stycznia 2017

WOŚP

Będąc niemłodym adwokatem na rubieży, tak bardzo niemłodym, że zaśmiewającym się przy żartach jak ten, przyszedł do mnie klient. Na pytanie co mu dolega, okazał dokument niemiły jego oku i spytał o diagnozę, poszukując przy tym kozetki, tak z przyzwyczajenia. Była w nim bowiem jakaś pozostałość po pacjencie. Niemłody adwokat narażony jest na wiele nieprzewidzianych i nieprzewidywalnych sytuacji, ale sięgnąwszy po stosowną literaturę może rozsupłać niejeden gordyjski węzeł, co też się stało. Nie sięgając po skalpel, ani inne ostre narzędzie wykonałem zręcznie czynność przynoszącą ulgę. Następnie klient zakręcił się przy parapecie celem wyrażenia wdzięczności, na co zareagowałem natychmiast stosownym gestem ręki i poleciłem wrzucić banknot do puszki WOŚP. Co też Państwu polecam, przed kolejną zbiórką przypadającą na dzień 15.1.2017.  

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Daję ci niebezpieczeństwo (komentarz do art 258 k.k.)

przed lekturą tekstu zaleca się wysłuchanie utworu


Ostrze łaskocze żyły, a pomysł na wynajęcie przyczepy rozpływa się w słodkich marzeniach. Możesz mieć ze mną potomstwo i otrzymać niezbędną nieruchomość. Regularne świadczenia na ciepły posiłek, obuwie, alkohol. Pojazd niech będzie twój i twoje niech będą stacje radiowe. Wszystko jest do wzięcia, bo nie ma racji mężczyzna odgrywający rolę upadłego autorytetu adwokatury polskiej. Adwokat nie może być ani zamożny, ani bogaty. Adwokat zamożny powinien być natychmiast skreślany z listy. Krawędź jest drogą. Niebezpieczeństwo darmowym dodatkiem.

W zimnym kinie zasypiają znajomi i nieznajomi. Historie starego śpiewaka puste jak sny z jego niegdysiejszych pieśni. Kogo interesuje szaleństwo i czasy, w których dobrą zabawę determinował jako taki stan naczyń krwionośnych. Kogo interesuje niebezpieczeństwo, niepewność i śmierć.

Dla których napisano art. 258 k.k. dawno zmienili kategorie wagowe, ale przepis okazał się przydatny również w sprawach innych. Wszystko przez to, że wymierzający sprawiedliwość nie sprostali trudom jego interpretacji. Ofiarowali niebezpieczeństwo. To dla tego naród nienawidzi prawników, za ten brak pewności, za tą pokrętnie niejednolitą linię orzeczniczą, za wszystko. Z przeglądu rozbieżności (np. w artykule Anety Michalskiej Warias „Zorganizowana grupa przestępcza w orzecznictwie” Prokuratura i Prawo 12/2013) zestawionego z codziennym trudem płynie tylko jeden wniosek. Znamiona tego przestępstwa realizuje każdy, kto jest podejrzanym w sprawie prowadzonej przez organy ścigania lub jednostkę prokuratury powołaną do zwalczania przestępczości zorganizowanej. Wszystkie inne twierdzenia, wskazówki i interpretacje komentatorów oraz te zawarte w uzasadnieniach sądów są bezwartościowe. Jeśli stwierdza się, że „w pojęciu "zorganizowania" tkwią warunki podstawowej wewnętrznej struktury organizacyjnej (choćby z niskim stopniem zorganizowania), jakaś trwałość, jakieś więzy organizacyjne w ramach wspólnego porozumienia, planowanie przestępstw, akceptacja celów, trwałość zaspokojenia potrzeb grupy, gromadzenie narzędzi popełniania przestępstw, wyszukiwanie miejsc dla przechowywania łupu, rozprowadzanie go, podział ról, skoordynowany sposób działania, powiązania socjologiczno-psychologiczne między członkami" (np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 21 sierpnia 2013 roku, II AKa 225/13 LEX nr 1394331, ale w innych, licznych orzeczeniach podobnie), to przepis może być wykorzystany w „jakiś” dowolnych okolicznościach, byle w sprawie pojawiło się trzech współsprawców.


Dotychczasowa praktyka orzecznicza i poglądy prezentowane w piśmiennictwie uprawniają zatem do sformułowana postulatu wprowadzenia dodatkowej definicji ustawowej w art. 115 k.k.: „Przestępstwo udziału w zorganizowanej grupie przestępczej popełnia sprawca, przeciwko któremu postępowanie prowadzi jednostka organizacyjna organów ścigania lub prokuratury, której zadaniem jest zwalczanie przestępczości zorganizowanej”. Wówczas wszystko będzie łatwiejsze. Wówczas obywatele poczują się bezpieczni. I będą kochać. 

sobota, 26 listopada 2016

Kochajcie się mocniej


Umarł nasz kubański kolega adwokat Fidel Castro. Mam nadzieję, że dzisiejsze obrady Krajowego Zjazdu Adwokatury zostaną poprzedzone minutą ciszy, co przywoła ducha tego zaciekłego reprezentanta biedoty (przyjął wynagrodzenie w drewnie, które posłużyło budowie kancelarii). Duch ten szuka ciepłego miejsca do inkarnacji, więc wszyscy delegaci oddający się erotycznym szaleństwom mogą mu dać nowe ciało. Powinni nie ustawać, intensyfikować wysiłki, bo adwokaturze polskiej potrzebny jest adwokat jak Fidel Castro. Ktoś kto w razie konieczności, po wyczerpaniu drogi prawnej, nie zawaha się i chwyci za broń.