Pokazywanie postów oznaczonych etykietą znaczna ilość narkotyków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą znaczna ilość narkotyków. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 czerwca 2011

Granica

 
W wigilię publikacji najnowszego raportu Światowej Komisji ds Polityki Narkotykowej, mam dla was tekst bohatera kilku poprzednich wpisów słynnego apl. adw. Adama Wojtaszczyka. Czytajcie i wyciągajcie wnioski, a raczej rozważcie przeprowadzkę do Wieliczki. Mówi Adam:


Było ich dwóch. Być może wiele ich łączy(ło), być może nie.

Na pewno łączyło ich to, że w pewnym momencie organy ścigania odkryły, że każdy z nich był w posiadaniu ponad 80 gram marihuany. Na pewno różniło ich to, że dla pierwszego posiadanie ponad 80 gram marihuany oznaczało zatrzymanie przez pluton uzbrojonej po zęby Policji, wywiezienie na Śląsk, otarcie się o tymczasowe aresztowanie i konieczność stawiania się 7 razy w tygodniu w pobliskiej jednostce Policji, natomiast drugi po szybkim załatwieniu niezbędnych, lecz przykrych formalności związanych ze znalezieniem u niego ponad 80 gram marihuany opuścił komisariat i poszedł w świat, wolny i swobodny jak kulka flipera.

Obaj przyznali się, obaj wyjaśnili, obaj wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze.

80 gram marihuany posiadane przez pierwszego to znaczna ilość narkotyków, art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Po 6 miesiącach prokurator zgodził się ostatecznie na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem na lat 5 i kuratorem, bo ilość była znaczna. Taka kara to sukces obrony, taka kara możliwa była tylko w trybie art. 335 k.p.k., bo inaczej prokurator zapowiadał znacznie wyższe wnioski co do kary.

80 gram marihuany posiadane przez drugiego to „zwykła” ilość narkotyków, art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Prokurator wniósł akt oskarżenia, Sąd wyrokiem nakazowym za posiadanie takiej ilości narkotyków wymierzył karę grzywny (w sumie 1600 zł).

Gdzie przebiega granica pomiędzy ilością narkotyków opisaną w art. 62 ust. 1 a art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii? Odpowiedź wreszcie się znalazła. Granice przebiega... w okolicach Wieliczki. Człowiek przekracza ją nieświadomie, bez fajerwerków, zmiana następuje niepostrzeżenie.

Wniosek ten nie jest przesadzony, nie jest też paradoksalny. Wniosek ten nie został nawet postawiony przez piszącego te słowa, to nie piszący określił jego ściśle i wyłącznie geograficzny charakter.

Wniosek ten sformułowała Pani Prokurator z Krakowa podczas przesłuchania. Dlaczego 80 gram marihuany w Wieliczce to „zwykła” ilość narkotyku, a w Krakowie znaczna? „Bo jesteśmy w Krakowie, a nie w Wieliczce” - tak powiedziała i niczego więcej wyjaśniać Jej zdaniem nie było potrzeby (a wydawałoby się, że gdzie jak gdzie, ale to w Wieliczce raczej powinni chcieć „przysolić”).

Co więcej, Pani Prokurator stwierdziła, że skazanie za posiadanie ponad 80 gram marihuany na podstawie art. 62 ust. 1 powinno skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną Sędziego z Wieliczki, który wydał taki wyrok, gdyż w ten sposób rażąco naruszył on prawo, bo 80 gram to „domniemanie dilerki” (mniejsza o art. 5 k.p.k.). Niestety nie ustaliliśmy kwestii ważniejszej i ciekawszej w perspektywie Rozmówczyni – czy również prokurator z Wieliczki, który skierował tak brzmiący akt oskarżenia powinien zostać dyscyplinarnie ukarany?

Jak się bronić przed takimi sytuacjami? Nie wiem. I prokurator i obrońca na pewno znajdą na poparcie swojego stanowiska odpowiednie orzeczenia, których niemiara i które często prowadzą do całkowicie sprzecznych wniosków (zawsze wygra prokurator, w procesie to on jest silniejszy).

Wymiar sprawiedliwości święcie wierzy teraz, że znaczna ilość narkotyku to taka, która odurzy kilkadziesiąt osób. To nie podlega dyskusji, to oczywiste, to wprost wynika z brzmienia typu. Za jakiś czas Sąd Najwyższy wyda nowe orzeczenie. Sądy uwierzą w nie, a nowa definicja (całkiem możliwe, że sprzeczna z poprzednią) nie będzie podlegała dyskusji, będzie oczywista, będzie wprost wynikać z brzmienia typu.

W powyższej sytuacji – czemu prokuratura raz przyjmuje, że 80 gram marihuany to ilość „zwykła”, a innym razem, że znaczna? Bo może.

poniedziałek, 23 maja 2011

Jeszcze raz o znacznej ilości


To było w złotych latach dziewięćdziesiątych, kiedy nikt nie przejmował się podsłuchami i świadkami koronnymi. Mężczyźni jeździli pociągami, wożąc kokainę w siatkach reklamówkach, rosły im muskuły, kochały ich dziewczęta, a uczciwi biznesmeni nie chodzili na policję, tylko dzielili się zyskiem. Było to dawno.

Potem świat się zepsuł, a koledzy przestali zachowywać się elegancko. Niektórzy zaczęli opowiadać te prehistoryczne historie w prokuraturach i sądach. Mówili o  pociągach, kobietach, kokainie, napadach, naradach, konfrontacjach  i haraczach. Było tego tak dużo, że nie pamiętali ile tych narkotyków przywieziono, ile sprzedano, a ile skonsumowano po drodze. Prokurator pisząc zarzut dotyczący wprowadzenia do obrotu znacznych ilości środków odurzających nie mógł wskazać konkretnych liczb, ograniczył się do stwierdzenia, że były to ilości znaczne.

Sąd rejonowy opisując przestępstwo również nie wskazał jaka ilość kokainy została wprowadzona do obrotu. W uzasadnieniu bardzo obszernie wytłumaczył się jednak z tego postąpienia, wywodząc, że jakkolwiek nie da się napisać jak dużo kokainy przewieziono pociągami, to jednak trzeba uznać, że była to ilość znaczna, bo świadek koronny mówił o wielu wycieczkach.

Sąd Okręgowy stwierdził, że ta technika redagowania opisu czynu nie budzi zastrzeżeń.

W kasacji zarzucaliśmy naruszenie art. 413 par. 2 kpk w zw. z art. 440 kpk (bo obrońca piszący apelację nie zarzucił naruszenia 413, a naruszenie prawa materialnego). Chodziło nam o to, że skoro nikt ostatecznie nie wie co to znaczny „znaczna ilość”, to najpierw trzeba wskazać gramy, kilogramy, a potem zastanawiać się czy to ilość zwykła, znaczna czy przypadek mniejszej wagi. Wszak w ostatnich latach sądy orzekały różnie przyjmując, że chodzi o narkotyki wystarczające dla odurzenia od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy osób. W Trybunale Konstytucyjnym oczekuje na rozpoznanie pytanie prawne SR Kraków Krowodrza dotyczące pojęcia „znacznej ilości”. Naukowcy też nie mogą się zdecydować. W tej sytuacji lansowaliśmy pogląd, że jeśli mamy polemizować z orzeczeniem Sądu Rejonowego, to musimy mieć opis czynu możliwie precyzyjny (art. 413 par. 2  kpk), czyli wiedzieć ile tych narkotyków nasz klient przewiózł w siatce typu reklamówka.

Tym razem się jednak nie udało. SN uznał, że nie mamy racji w sposób oczywisty, z czym trudno nam się pogodzić. Próżno oczekiwać jednak glosy krytycznej do tego orzeczenia. Naukowcy stronią od komentowania orzeczeń, które nie mają uzasadnień.