Teraz w nocy udzielam wykładów. W bramach, na
stacjach benzynowych, w supermarketach
całodobowych, na parkingach. Mówię o art. 92 kpk, art. 251 par. 3 kpk, potrzebie rzetelnego uzasadnienia
postanowienia o tymczasowym aresztowaniu oraz konsekwencjach uchylenia takiego
postanowienia i przekazania sprawy do ponownego
rozpoznania. Najodważniejsi słuchacze
pytają, czy wolność bohaterów nie jest wynikiem współpracy z CBŚ, czy łapówki może jakiejś dużej. Zasadniczo mało kto wierzy w to, że wyszli bo takie są przepisy.
W przyszłości miasto nie będzie tak podejrzliwe i zdumione jeśli będziecie korzystać z argumentacji tego orzeczenia (wszystkich uczestników posiedzenia uczyniłem anonimowymi,
by przynajmniej im oszczędzić pytań, czy współpracują z CBŚ, czy CIA, czy może przekazałem
im milion dolarów w słoiku). Tam jest omówione
postanowienie SR i zażalenie więc nie wklejam wszystkiego. Proszę korzystać.
Odnośnie planów ratunku bohaterów, to jest jak w
wierszach Bukowskiego, w szczególności w tym, który zaczyna się od pamiętnego
zdania: „w zeszłą środę wszedłem pod prysznic i (…)”. W ogóle gdyby nie wiersze
tego autora, to znacznie trudniej byłoby uprawiać zawód obrońcy. W każdym razie
rzeczywistość nas przerosła. Z przyczyn nieprzewidywalnych i obiektywnych prawie
nic nie da się zrobić, trzeba czekać na kolejne posiedzenie SR. To jest
najdziwniejsze, ale nie da się o tym napisać. Może jak już wszyscy bohaterowie odejdą.