W drugiej połowie lat 80-tych
zbuntowany rzeszowianin sporządził odezwę. Zmieścił ją na kartce A4 i pomimo
powszechnych braków aprowizacyjnych na odcinku artykułów papierniczych oraz biurowych
porozklejał na słupach, płotach, przystankach. Rebeliant wzywał do
nieposłuszeństwa totalnego. Walka miała się rozgrywać przy okazji dokonywania drobnych
czynności życia codziennego. Wychodząc z założenia, że szary obywatel może
prowadzić tylko małą, intymną dywersję, prosił o: wciskanie wszystkich przycisków w windach w urzędach
państwowych, regularne przechodzenie na czerwonym świetle, zaniechanie
kasowania biletów w środkach transportu publicznego, gubienie dowodów
osobistych i legitymacji szkolnych, lekceważenie obowiązku pracy, rezygnację z
prenumeraty wszelkich tytułów prasowych, niepłacenie czynszu, wyrzucenie
odbiorników telewizyjnych, odmowę udzielenia odpowiedzi na jakiekolwiek pytanie
funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej.
Z odezwą tą nie zapoznali się adwokaci
Paweł Gieras i Andrzej Grabiński, a być może zapoznali się, ale nie wzięli do
serca jej przesłania. Ostatnio apelowali bowiem do członków NRA o niepodejmowanie inicjatyw zmierzających do przyznawania adwokatom jakichkolwiek orderów i
odznaczeń państwowych. Panowie! Wpinacie
w klapy papierowe oporniki! Pokażcie prawdziwy sprzeciw i gniew, a tłum pójdzie
za Wami. Wzywajcie adwokatów polskich to oporu totalnego i bezpardonowego.
Niech nie spuszczają wody w sądowych toaletach! Niech ryją sprośne napisy na
sprzętach w salach rozpraw! Niech dorysowują orłowi penisa! Niech wykręcają
żarówki w prokuraturach! Niech wszyscy adwokaci polscy zgłoszą się na sędziego
Sądu Najwyższego i przyjdą zaprezentować się osobiście firmantom z KRS! To są
działania, które powstrzymają demontaż wymiaru sprawiedliwości i przywrócą
świetność Konstytucji. O takie działania powinni nawoływać liderzy adwokatury w
tych trudnych czasach. I przykład takich właśnie działań każdy z primus inter
pares powinien dawać szeregowym adwokatom, by ci, ośmieleni do kolektywnego
zrywu, uratowali Ojczyznę.
A tak na marginesie, to adwokat
nie może przyjmować odznaczeń i orderów, bez względu na to, która partia jest u
władzy. Wiele razy już pisałem, że Zbigniew Ziobro nie jest gorszy od
Zbigniewa Ćwiąkalskiego, a jako minister sprawiedliwości to jest nawet lepszy. Ale od jednego i
drugiego Zbigniewa nie można przyjąć
orderu, bo dla adwokata każdy minister jest wrogiem. Dla sędziego też, ale o
tym innym razem.